niedziela, 25 marca 2012

Odc. 25

25.
- A! Chcesz wojny?!- krzyknął Louis rzucając we mnie plasterkiem sera. Otworzyłam zaskoczona usta i obrzuciłam go plasterkiem szynki, który wylądował mu na nosie. Ściągnął go płynnym ruchem i wyrzucił za siebie. Podparł się pod boczki, a następnie wystartował i nawet nie zauważyłam kiedy trzymał mnie w tali. Zaczełam się wyrywać i piszczeć. Wtedy do kuchni weszli Nikol z Liamem. Trzymali się za ręce. Stanieliśmy z Lou jak wryci.
- Czy ja o czymś nie wiem?- zapytałam zdumiona.
- Zdaje się, że nie wiesz, że masz ser we włosach. – zaśmiałam się i ściągnęłam plasterek. Rzuciłam go na szynkę Louisa i utkwiłam wzrok w przyjaciołach.
- Dobrze wiesz, że nie o to mi chodziło.
- Acha. A czy ja o czymś nie wiem.?- Nikol obrzuciła spojrzeniem mnie i Louisa, który trzymał dłonie na mojej tali.
- To nie tak.. Robiliśmy wojnę.. Zresztą nieważne. Nie wymigacie się.  – powiedziałam, a Louis natychmiast zabrał swoje ręce.
- No, słońca mówić co jest grane!- krzyknął wesoło Louis. Nikol zachichotała, a Liam się uśmiechnął.
- Postanowiliśmy spróbować jeszcze raz.- oznajmił chłopak.
- To super, stary.- przybił piątkę Liamowi Lou.
Do kuchni weszli Harry i Niall. Strasznie skacowani.
- Co się dzieje?- zapytał Harry szukając wzrokiem wody.
- E nic takiego tylko Nikol i Liam są znów razem. Wasze imprezy łączą.! – odpowiedziałam niby od niechcenia. Harry zrobił oczy jak dwa spodki. Chyba mu nawet kac przeszedł.
Do kuchni wpadł Zayn.
- Tak wiem, Liam i Nikol są razem. Słyszałem przez ścianę. – powiedział na wstępie. – Jest to świetna wiadomość, ponieważ dzisiaj mamy gale jakbyście zapomnieli, więc możecie iść razem.
- Och ten nasz Zayn. O wszystkim pamięta! – powiedział Harry klepiąc kumpla po plecach.
- Nie o wszystkim. Po prostu tyle nie pije. – przeszedł przez kuchnie i przystanął patrząc na podłogę.
– Co robi szynka na podłodze? – zapytał Zayn. Zaczełam się śmiać.
- Najprawdopodobniej leży.. Jak chcesz to możesz ją jeszcze wykorzystać. – wyszczerzył się Lou.
- Chyba żartujesz, stary. Przez te wasze wojny na żarcie niedługo zbankrutujemy. Trzeba chyba kupić psa. – wymruczał Zayn. Zaczełam się jeszcze bardziej panicznie śmiać. Lou oczywiście dotrzymywał mi towarzystwa.
- Może kupcie.. – wydusiłam. – Ja teraz spadam. Wieczorem macie gale to musicie się naszykować. Zobaczymy się jutro. Do zobaczenia.
Rzuciłam i wyszłam łapiąc w biegu mój płaszczyk. Zapięłam się na drodze i ruszyłam bardzo dobrze mi znanym ciągiem ulic.
- Nela!- usłyszałam za sobą krzyk. Ktoś mnie niezaprzeczalnie wołał. Obróciłam się i zobaczyłam biegnącego w moją stronę Harrego.
- Słucham cię?- bardziej zapytałam niż oznajmiłam. Byłam absolutnie zaskoczona.
- Może poszłabyś ze mną na tą galę, co?- zapytał. To brzmiało całkiem jak zaproszenie. Popatrzyłam na niego zdziwiona. Myślałam, że wszystko sobie wyjaśniliśmy.
-Wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł, Harry.Rozmawialiśmy przecież.. – rzuciłam łapiąc się za rękę na wysokości łokcia. Harry wpatrywał się we mnie przenikliwie.
-Jesteś pewna? Wiem, że rozmawialiśmy i to przecież nie tak, że.. No wiesz..
Nie wiedziałam. Wiedziałam jedynie, że między nami nic nie ma. I Harry też to wiedział. Jakbym przyjęła zaproszenie byłoby to całkowicie w złym stylu ze względu na nasze wcześniejsze relacje. Czułabym się po prostu niekomfortowo. 
- Jestem. Zaproś dziewczynę, na której ci zależy. – powiedziałam i spojrzałam na niego ostatni raz. Stał zamyślony lekko kręcąc głową. Nie wiedziałam dlaczego Harry wysunął mi taką propozycję. Przecież rozmawialiśmy na ten temat. Mogłam się tylko domyślać.

Było osiemnaście po osiemnastej. Ktoś o mnie pomyślał. Patrzyłam co chwilę nerwowo na zegarek. Ślęczałam nad książkami i miałam nadzieję, że czas przyspieszy. On jednak jak zaczarowany sobie spacerował.
Już trzeci raz czytałam to samo zdanie i mniej więcej co minutkę spoglądałam na zegarek. Sama nie umiałam wytłumaczyć mojego dziwnego podenerwowania. Dobrze wiedziałam, że powinnam się skupić na książkach i na tym co jest w nich napisane. Niedługo miałam mieć kolokwium. Jednak nie mogłam. Wszystko mnie rozpraszało.
Usłyszałam stukanie do drzwi.
- Wejdź ciociu!- zawołałam, ale ciotka nie weszła. Westchnęłam głośno i wstałam. Znów czegoś ode mnie chciała. Zawsze tak robiła. Najpierw pukała, a potem odchodziła, żebym musiała do niej przyjść.
Otworzyłam drzwi i stanęłam jak wryta. Przede mną stał manekin. Nie byle jaki manekin. Na sztucznej kobiecie wisiała najpiękniejsza sukienka jaką kiedykolwiek widziałam. Była czarna, błyszcząca bez pleców z mocno wyciętym dekoltem. Wyjątkowo seksowna. Wyglądała jak sukienki tych pięknych i bogatych celebrytek, które się widzi tylko w telewizji.
- Podoba ci się?- usłyszałam. Zza manekina wysunął się nie kto inny tylko Louis.
- Jest piękna, ale Louis, po co to wszystko?- zapytałam..
- Jak to po co? Nikol idzie na gale, więc ty też. I nie możesz teraz marudzić, że nie masz w co się ubrać.
- Nie wiem czy to jest dobry pomysł. – powiedziałam kręcąc się na pięcie. – W ogóle jak moja ciotka cię wpuściła?
- Przez mój urok. I ja wiem, że to jest bardzo dobry pomysł.
- Nie wolał byś wziąć jakiejś ładnej dziewczyny.. ?
- Biorę ładną dziewczynę. Są tego plusy, gdy dziennikarze się zapytają co to za dziewczyna, jesteście razem..- sparodiował te medialne hieny Lou. – To co odpowiem? To jest moja najlepsza przyjaciółka.
Uśmiechnęłam się szeroko. Tego zdania brakowało w propozycji Harrego. Z Louisem nigdy nie czułam się dziwnie. Było moim przyjacielem i jego propozycja wydawała się być bardziej na miejscu.
- No szybko, nie mamy czasu. Przebieraj się.! – chłopak klasną w dłonie. Teraz dopiero zauważyłam, ze stał przede mną w garniturze. Wyglądał cudownie. Może to właśnie miał być przełom?
Serce zabiło mi mocnej. Stałam jak głupia i szczerzyłam się. Czemu tego wcześniej nie zauważyłam? Tej cudowność mojego przyjaciela. Tego jak się uśmiecha, jak o mnie dba, jak wygląda, o czym mówi, jak mnie pociesza i zawsze daje dobre rady, dba o moje szczęście. Jak w jego ramionach czułam się bezpiecznie. Przypomniałam sobie jego dotyk, który był tak niesamowicie rozpraszający, a zarazem taką ostoją. Dodawał mi otuchy, wprowadzał spokój. Zawsze umiał mnie rozśmieszyć, sprawić by na moją twarz wypłynął uśmiech. Pamiętałam też te wspaniałe noce, które dla mnie nic nie znaczyły. Wtedy. Louis był chłopakiem marzeń, czemu miałam to zaprzepaścić? Ponieważ był moim przyjacielem i nie  mogłam się do niego „przystawiać”. Nie moja ranga. Jednakże mogłam sobie tylko pluć w brodę, że wcześniej nie zauważyłam jego idealności. Skromności. Porywczości. Jego pięknego uśmiechu, który kiedyś dla kogoś będzie centrum wszechświatu.
- Kornelia?- usłyszałam głos Louisa, który wyrwał mnie z zamyślenia. Uśmiechnęłam się słodko i wsunęłam do pokoju, żeby się przebrać. To miał być najpiękniejszy, lub najgorszy wieczór w moim życiu, z którym musiałam się zmierzyć. Bałam się. To była dla mnie nowość, jednakże kim bym była gdybym nie spróbowała? Może to właśnie miał być czas kiedy wszystko będzie już spokojnie, wróci do normy. Bez dramatów, boleści, wszechobecnego otępienia. Może. Nie umiałam przewidywać przyszłości, musiałam to sprawdzić na własnej skórze. A co miało z tego wyjść to miało się okazać w praniu. 

***

Co się zdarzy na gali? Czy Nela sobie poradzi ze stresem? A może Louis jej pomoże.? Czy jej najlepszy przyjaciel znów da o sobie znać? A może Harry znów wejdzie do gry? Czy poglądy Neli jeszcze bardziej wyewoluują? Czy otworzy oczy? Podejmie ostateczną decyzję? Ucieknie? Odrzuci możliwe opcję i znajdzie inną alternatywę? A może skoczy z mostu? 
Ja nie wiem, nic nie mówię.;)

*
Trochę ogłoszeń parafialnych!

Napisałam dwa jednparty i mam nadzieję, że wam się spodobają. Będą opublikowane już niedługo, a trzeci, w którego jestem w trakcie pisania troszkę później. Inne historie, inne postacie, szybkie rozwiązanie i oczywiście jak to ja banalne, ale ważne przesłanie, czy morał. Będą one oczywiście dłuższe od zwykłego rozdziału, ale mam nadzieje, że to nie stanowi dla was jakiejś wysokiej bariery nie do przejścia. ;)
Tak, więc zapraszam do oczekiwania na te "dzieła"..^^

Dziękuję za wszystkie komentarze. Dzisiaj stwierdziłam, że pokuszę się o mały szantażyk w celu sprawdzenia czy działa. 
Tak, więc im szybciej będzie 20 komentarzy ( słownie: dwadzieścia) tym szybciej dodam rozdział, a żeby was zmobilizować powiem tylko tyle, że następny rozdział będzie w sumie przedostatni.

Dziękuję za komentarze, za te długie i te krótkie. I wszystkie. Dziewczyny nie musicie mnie przepraszać za krótkie komentarze. Nie wymagam długich. Jeżeli oczywiście jest długi to jest mi bardzo miło, ale nie jest to konieczność. ;)
Dziękuję też za komentarz jedynemu tutaj chłopakowi, który nawet jeśli zabłądził to dodał komentarz i bardzo mi było miło dostąpić takiego zaszczytu. Pozdrawiam cię serdecznie zagubiony wędrowcze.!

To tyle. Pamiętajcie 20! To mój pierwszy i ostatni szantaż, więc proszę o wyrozumiałość. ( nie pogniewam się jeśli będzie więcej)

Pozdrawiam!
H.

23 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że Harry namiesza, ale mogę się mylić. Jestem jakoś bardziej za Nelą i Louisem. Rozdział fajny jak zawsze. (http://i-should-have-kissed-you-1d.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, teraz robi się ciekawie. Może będzie jednak z Louis'em? Bo jak tak go opisuje, to jest chłopakiem idealnym. Jestem ciekawa, czy Harry wróci do gry jako ten "zazdrosny", bo Nela raczej nie darzy go już żadnym uczuciem. Nie mogę się doczekać tej gali, bo przez te wszystkie urwane wątki jest jeszcze TYLE do wyjaśnienia. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. super rozdział ^^
    dodawaj szybko nastepny bo
    nie wytrzymam :D czeeeeekam
    na nexta i zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. super <3
    dodaj szybko nowy

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny ^^
    zapraszam do siebie http://myworldonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. matko, zajebioza. fajnie się dzieje. i mam nadzieję, że będzie jakiś zwariowany happy end. ciąża, ślub, zakochanie, podróż, wyjazd, zakon, cokolwiek fajnego. tzn, po Tobie na pewno można się czegoś fajnego spodziewać, bo baaasz fajnie piszesz. czekam z niecierpliwością! ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. dziewczyno jak ty piszesz ! kocham to naprawdę , ostatnio trochę się opuściłam, ale teraz już się będe pilnowac i czytam wszystko na bierzącą! : *

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny rozdział ! Bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja! :D Nela i Louis? Nasze modły będą wysłuchane?xD Czy może nie? Się okaże ;)
    No błagam 'skoczy z mostu'!?O.O Nawet o tym nie myśl!Ani się wasz! ;] Poradzi sobie...Louis jej pomoże ;)Niech te jej poglądy wyewoluują tak na dobre,niech zrozumie to co musi zrozumieć,czyli to ze GO KOCHA ^^ No a Harry...niech się nie wtrąca,miał swoją szansę,nie wykorzystał jej teraz niech żałuje (buuuuahahhaaha)
    Eeee nie,nie chcę konca... ;C Ty dobrze o tym wiesz... Ale to twoja jakby nie było wspaniała i cudowna historia ;)
    Bardzo się cieszę ze dodasz jednoparty i na pewno ni komu nie bedzie przeszkadzał fakt,ze będą dłuższe niż normalny rozdział.wręcz przeciwnie ja to będę się szczerzyć do monitora,jak zawsze.;)No może prawie zawsze bo czasami też ryczałam jak jakaś nie normalna ;D
    Niem mogę sie doczekać następnego! ;D
    Pozdrawiam! ;]
    Natalia Xxx.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lou się nią dobrze zaopiekuje, a dziewczyna tego potrzebuje. Sorry, Harry, he's better for her.

    OdpowiedzUsuń
  11. na reszcie Nela i Lou;)
    akcja się rozkreca.. oni do siebie pasuja xD czekam na kolejny ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. SŁUCHAM?! PRZED OSTATNI?! No to mnie zbulwersowałaś. Obiecuję, że cię kiedyś znajdę i obiecuję, że to nie będzie miłe spotkanie. PRZEDOSTATNI? Mam nadzieję, że to jakiś Prima Aprilisowy żarcik. I tego będę się trzymała. W końcu! Kornelia i Louis- byłoby fajnie. Liam i Nikol- jestem w niebie. Tyle mam do powiedzenia, bo już po prostu nie wiem co mam napisać. Dodam tylko, że kocham tego bloga ; 33

    http://i-will-be-here-by-your-side.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Super nareszcie Nela coś zaczyna czuć do Lou i nie chodzi tu o przyjaźń . Fajnie by było jak by byli razem, mam nadzieję Harry nie będzie im stawał na drodze do szczęścia i że Lou tak naprawdę też czuje coś do Neli tylko chciał uszanować jej wcześniejszą decyzję by zostali przyjaciółmi.
    Ciesze się ze będą jednoparty bo wszystko to co piszesz jest świetne.
    Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
  14. Super że Nela nareszcie zrozumiała że czuje coś do Lou , mam nadzieję że będą razem. Oby Harry nie przeszkadzał im w byciu razem (jeżeli będą razem). Fajnie by było jak by Lou tak naprawdę też czół coś więcej do Neli tylko nie mówił o tym jej ponieważ uszanował jej decyzje o zostaniu przyjaciółmi.
    Cieszę się że będą jednoparty gdyż wszystko co piszesz jest świetne i wydaje mi się ze nikomu nie będzie przeszkadzać to że będą dłuższe od jednego odcinka
    Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki ze 2 razy napisałam ale komp mi się zciął i nie pokazywał mi się pierwszy komentarz wiec napisałam nowy i jak dodałam drugi pokazał mi się pierwszy
      Aneta

      Usuń
  15. "A może skoczy z mostu? " Dziewczyno nie strasz. Mam nadzieję że napisałaś tak tylko dla wzmożenia naszej ciekawości i nic takiego nie przyjdzie Neli do głowy. Co do Lou, wreszcie zaczęła postrzegać go jako potencjalnego chłopaka a nie tylko przyjaciela. Co wyniknie z gali? sama już nie wiem oby coś dobrego. ;)
    Jeśli chodzi o Niko i Liama to mogę napisać jedynie "always and forever" ;D
    Czekam z niecierpliwością na jednoparty i kolejny rozdział oczywiście. ;P
    M.

    OdpowiedzUsuń
  16. uhuhuu.. Czyżby szykował się nowy romans :D Ja jestem na tak, aż dziwne, ze dopiero teraz zobaczyła, że Louis jest chłopakiem idealnym przecież to razi po oczach :P

    hm.. myśle, że na gali może być ciekawie - jakaś scena miłosna Lou i Neli ? ;D

    Czekam na kolejny !! :)


    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Super rozdział, czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  18. No no świetne rozdział ;* coraz wiecej sie dzieje , jak najszybciej dodaj kolejny rozdział ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacyjny blog. Zapraszam do nas http://onedirectionlovelymoments.blogspot.com/ :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Widze ze juz masz 20 kometarzy no ale Ja jak to ja zawsze musze dodac, napisac swoje zdanie i poprostu wyrzucic swoje mysli ;D
    Rozdział super ! Ahh.. jak malo trzeba zeby na mojej twarzy zaistnial usmiech. Jak debilka śmialam sie do monitora jak czytalam o walce na zarcie, no bo w koncu byl tam Lou i Nela ^^ Aww " Serce zabiło mi mocnej. Stałam jak głupia i szczerzyłam się. Czemu tego wcześniej nie zauważyłam?" no własnie czemu wczesniej tego nie zauwazyła ? No ale lepiej pozno niz wcale. Czyli jednak zauwazyla ideal w Louisie, no i znow przywrocilas nadzieje na to ze beda razem. No a Harry.. no przeciez sama przyznala ze nic do niego nie czuje. Hymm.. na gali pewnie bedzie sie dzialo (chodzi mi o uczucia Neli), ale uwazam ze Lou jej pomoze ;) No i juz nie bedzie tylko dobrym przyjacielem. Nela w koncu powinna uswiadomic sobie co to jest milosc ...
    Blisko konca ;( bede rozpaczac.. kocham tych bohaterow... No ale wszystko co dobre musi sie kiedys skonczyc...
    Na jednoparty tez czekam z niecierpliwoscia ^^
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. No, nareszcie Nela przejrzała na oczy i zrozumiała, że coś czuje do Lou. Może na gali coś się wydarzy.. Co ja gadam, znając Ciebie na pewno coś się wydarzy! Tylko co?.. Ty to zawsze potrafisz mnie tak zaciekawić, że ja już sama nie wiem co mam myśleć. Kompletnie namieszałaś mi w głowie tymi pytaniami ;) Może na gali Nela pokaże co czuje do swojego najlepszego przyjaciela.. OMG ja już po prostu nie wiem sama, co mi siedzi w głowie! Ale to właśnie kocham w Twoim blogu i stylu pisania ;*
    PRZED OSTATNI?! NIE! NIGDY! Pisz więcej, ile tylko się da, bo ja bez Twojego opowiadania to jak.. jak.. coś bez czego nie można żyć ;) Jak przestaniesz pisać to.. Znajdę Cię chociażby na końcu świata i zaduszę! Musisz pisać dalej!
    Już się nie mogę doczekać tych jednopartów, które napisałaś, pewnie są jak wszystko, co piszesz świetne, ale jestem strasznie ciekawa o czym będą :) No i oczywiście, że się nie obrażę, jeśli będą dłuższe niż rozdziały! Powinnaś pisać ciutek dłuższe, żebym mogła dłużej jarać się Twoim opowiadaniem ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nareszcie zrozumiała ,że coś czuje do Lou , no po prostu latam po pokoju szczęśliwa. Może ta gala ich złączy , upiją się i coś między nimi zajdzie? Chciałabym to wiedzieć. Nikol i Liam to osobna bajka , która się zaczyna znów budować.Wracając co główne pary wziętej na tapetę , przecież świetnie się dogadywali jako kochankowie , jest między nimi ta chemia. Ja chcę dłuższe i częstsze odcinki , nie ma zmiłuj się ,bo Cię uwielbiam ; ) Czekam na kolejny odcinek. Pozdrawiam ; )

    http://dance-with-me-tonight.blogspot.com/ Nowy odcinek !

    OdpowiedzUsuń